Z życia przedszkolaka jak opowiada mi koleżanka przy każdym
spotkaniu, co te małe pociechy wyprawiają. Magda jest jedną z przedszkolanek dla
przysłowiowych maluchów, jak wyjaśniła dzieci w wieku 3-4 latka. Za każdym
razem inna historia. Jednego razu opowiada, jak to grzeczne maluszki miały
zajęcia plastyczne i byłoby wszystko w porządku gdyby kilku spryciarzy nie
schowało sobie farbek. Umycie stołów to normalka, tak jak i mycie podłóg czy
krzeseł, ale nie obeszło się od wymalowania luster w łazience. Dzieci
porównywały wielkość dłoni na lustrze były na zmianę odbite: raz żółta rączka,
raz czerwona. Na następnych robiły paluszkami komiczne minki z uśmiechami, czyszczenie
luster zajęły prawie godzinę. A w toalecie niespodzianka farbki się skończyły
to dzieci toaletę wysmarowały pastą do zębów. Mycie toalety i dezynfekcja kolejne
pół godziny. Opowiada moje dzieci są tak pomysłowe, że nigdy nie wiadomo, co
nowego jeszcze mogą wymyśleć. Standardowe zajęcia: śpiewu, malowania, różne
ćwiczenia gimnastyczne nigdy dość nie męczą, aby robić takie niespodzianki.
Zawsze trzeba wycierać i myć listwy przypodłogowe jakieś dziecko chciało zrobić
ślaczek pisakiem a następne przylepi modelinę. Czyszczenie zewnętrzne lamp z
poodbijanych paluszków z substancją niewiadomego pochodzenia to codzienność,
którą trzeba powtarzać kilkukrotnie, trzeba dokładnie wytrzeć kurze z mebli,
półek, zamiatać podłogi. Ciekawostek można się dowiedzieć przy opróżnianiu
kosza ze śmieci, od razu widać, że niektóre zabawki nie wytrzymały zabawy. Na
końcu pracy ponowny przegląd czy wszystko czyste, wymiana ręczników,
uzupełnienie papieru toaletowego oraz mydła w płynie, wytarcie kurzy ze wszystkich
powierzchni. W końcu koniec roboty, wracam do domu i myślę, co nowego kochane
maluszki wymyślą jutro. Skąd one biorą te pomysły strach pytać mówi Magda
Np. Wyciapkana lampa jak tłumaczy się Jaś.
Prose Pani chciałem zrobić nastrój (lampa miała czerwone
abstrakcyjne wzory)
Aha a jak wymalowałeś
lampę Jasiu? To dzem prose Pani odpowiada dumny.