sobota, 10 stycznia 2015

Sprzątanie po Świętach



Wróciłem z przerwy Świątecznej do mojego mieszkanka odbierając po drodze kota, który miał przymusowe wakacje u koleżanki, bo mnie nie było dobre dwa tygodnie. Gdy się rozpakowałem nadszedł czas na ogarnięcie nieco tych moich czterech kątów, bo kurz się nazbierał pod moją nieobecność, zwłaszcza moje czarne biurko pod komputer prosiło się o to. Tak, więc zaczynając od stanowiska komputerowego starłem kurze z mebli potem jeszcze wytarłem kurze z parapetów, no i z całego sprzętu elektronicznego, jaki mam i już można było normalnie patrzeć na mój pokój.  Donośnie miauknięcie przypomniało mi, że Spaślak chciałby swojej ulubionej karmy, tak, więc oderwawszy się od sprzątania napełniłem kociakowi miskę świekro zakupioną karmą i przy okazji napełniłem mu kuwetę piaskiem.  Łazienka nie wymagała sprzątania, tu nie zdążyło się zakurzyć. Z kolei w kuchni przyszło mi zetrzeć kolejne kurze z mebli i parapetów.
Miałem, więc za sobą ogarnięcie mieszkania po powrocie i mogłem ruszyć do marketu po brakujące mi jeszcze produkty spożywcze.