piątek, 2 stycznia 2015
gabinet weterynaryjny w sprzątaniu
Dziś odwiedziłam moją koleżankę Madzie ,Madzia jest doktorem weterynarii
i kiedy tak rozmawiałyśmy sobie o tym i owym powiedziała mi że jej
stała sprzątaczka złamała nogę i nie będzie jej w pracy ok czterech
tygodni zal mi się jej zrobiło bo jak wiadomo klinika weterynarii musi
być zawsze pięknie wysprzątana ,sterylna Postanowiłam wiec że bene
przychodzić jej sprzątać w czasie tych czterech tygodni nie obecności
sprzątaczki I tak jak tylko wyszedł ostatni pacjent wzięłam się za
sprzątanie najpierw zostały opróżnione kubły na śmieci ,następnie
wytarte z kurzu meble biurko i wszystkie niezbędne rzeczy wiadomo musi
być pięknie wysprzątane bez kurzu ,brudu i jednego zarazka ,Następnie
wygotowałyśmy wysterylizowały wszystkie narzędzia odkaziły specjalnymi
płynami sprzęty i umyły podłogę którą następnie odkaziłyśmy lampą
bakteriobójczą Wyszło fajnie to nasze sprzątanie było miło bo przy
pogaduchach a z radością dla mnie że mogłam pomóc i z pożytkiem dla
zwierząt Madzia bardzo mi dziękowała a ja cieszyłam się z naszego
sprzątania