czwartek, 29 stycznia 2015

W kuleczkowie

Moja znajoma niedawno poprosiła mnie bym pomogła jej w pracy. Pracuje ona w sali zabaw dla dzieci. Koleżanka, z którą miała być na zmianie zachorowała i nie miał kto przyjść na zastępstwo. A, że to była sobota i największy ruch nie zostawiłam biedaczki samej.
Trochę miałam też w tym swój interes. Przy okazji zabrałam ze sobą moje pociechy by się wyszalały.
Zanim rozpoczęły się te urodzinki musiałam się trochę do nich przygotować. Trzeba było mieć jakiś plan działanie, bo dzieci nie mogły się nudzić. Na szczęście koleżanka miała już wszystko przygotowane, a ja tylko się z tym zapoznałam.
Urodziny odbywały się w jednej sali, a druga była wolna, dzięki temu moje szkraby nie musiały siedzieć na zapleczu i się nudzić tylko szalały ile wlezie. Gdy nadeszła pora urodzin, a sala była już gotowa: przystrojona balonami, na stołach było sporo słodyczy, soki, czipsy. Zaprowadziłam je tam i zajęłam się z koleżanką przyjmowaniem gości urodzinowych.
Jak już wszyscy przyszli, przedstawili się i poczuli swobodniej przyniosłyśmy piękny tort.
Potem dzieciaki szalały w basenie z kulkami, skakały na trampolinie, rzucały lotkami do celu. Bawiliśmy się też w szukanie słodkiego skarbu. Najważniejszą częścią programu poza tortem było rozbicie piniaty.
Podczas tych wszystkich zabaw, konkursów wszechobecnego szaleństwa nie mogło zabraknąć bałaganu. Porozrzucanych czipsów, rozdeptanych paluszków, popękanych balonów czy wdeptanego kawałka tortu w dywan.
Jak już impreza się skończyła i wszyscy goście już poszli musiałyśmy znaleźć w sobie jeszcze trochę siły by doprowadzić to pomieszczenie do porządku. Ja zajęłam się czyszczeniem plamy i odkurzaniem dywanu i podłogi. Kasia, moja koleżanka umyła stoły, krzesła. Naczynia jednorazowe wyrzuciłyśmy jak i popękane balony, serpentyny.
Na sam koniec opróżniłyśmy kosz na śmieci, zamknęłyśmy lokal i poszłyśmy do domu.
To był udany choć pracowity dzień, a moje dzieciaki to już padały ze zmęczenia po kilku godzinach dzikiego szaleństwa :)
Warto było sprawić im taką frajdę.