środa, 31 grudnia 2014

Sylwestrowe przygotowania…


        Święta zleciały szybko w bardzo miłej atmosferze. W sobotę zrobiliśmy cotygodniowe porządki: odkurzyliśmy mieszkanie, umyliśmy podłogi, pościeraliśmy kurze ze wszystkich powierzchni, umyliśmy łazienkę i zdezynfekowaliśmy toaletę oraz wiele innych prac: mycie brudnych naczyń, pranie, prasowanie itp. Niedziela zleciała miło i ciekawie, zadzwonili znajomi z Sandomierza i cieszą się, że mają super niespodziankę, dodaje tyle żebyśmy wzięli ubrania na kilka dni. Po obiedzie posprzątaliśmy kuchnię, przebraliśmy się, spakowaliśmy troszkę ubrań i jedziemy. Andrzej z narzeczoną Julią przygotowali wyśmienitą kolację a wieczorkiem oznajmiają mamy wspólny wypad do kina… Pytamy zainteresowani, co ciekawego grają? Bogowie, film rozpoczyna się o 20: 00, cieszymy się razem ze znajomymi. Nie daliśmy po sobie poznać, że oglądaliśmy ten film miesiąc wcześniej, był świetny to ponownie można obejrzeć prof. Religę w akcji. Po filmie wszyscy zadowoleni i zgadzamy się jednogłośnie, że film jest bardzo dobry, wieczorem długo siedzimy i imprezujemy, Andrzej oznajmia, że to nie koniec niespodzianek, ale reszty dowiemy się w poniedziałek. W poniedziałek po 10 budzi mnie Ela i woła na śniadanie, słyszę, że Julia też próbuje dobudzić Andrzeja, śmieje się pod nosem, Ela groźnie macha palcem, nieźle żeście pobalowali… Dopiero przed obiadem dowiadujemy się, co za niespodziankę przygotowali: Andrzej zorganizował kilku naszych dobrych znajomych i wynajął małą salę i pokoje. Będzie 16 osób, kilka osób przyjedzie dzisiaj wieczorem, reszta dojedzie we wtorek. Plan jest taki we wtorek przygotowujemy salę, Panie robią przystawki: sałatki, faszerowane grzybki itp., przygotują coś ciepłego: krokiety, gulasz meksykański, barszcz, Panowie zaopatrują barek i w środę zabawa do białego rana… Szczęśliwego Nowego Roku 2015