Święta za
pasem i każdy już pewnie ogarnia swój dom, mieszkanie, kawalerkę czy inne
lokum.
Idąc przez
miasto coraz częściej można spotkać wystrojone, migoczące od lampek witryny
sklepowe zachęcające do świątecznych zakupów. W domu też coraz bardziej widać,
że idą święta. Ostatnio sąsiadka myła okna co zauważyłem samemu myjąc właśnie lodówkę i kuchenkę mikrofalową
z zewnątrz. Tego samego dnia, gdy
ścierałem kurze z parapetów w salonie
druga sąsiadka trzepała dywan na
podwórku. Jednym słowem wszyscy
dookoła przygotowywali się do świąt, ja
mam już na szczęście przedświąteczne porządki za sobą, no w większości bo jeszcze
muszę wziąć się porządnie za łazienkę. Jako, ze niezbyt lubię się schylać, a
skłonów wręcz nie powinienem wykonywać to na myśl o umyciu wanny czy
dezynfekcji toalety odkładam łazienkę na kolejny dzień. No ale w końcu trzeba będzie
się za to raz a dobrze zabrać bo do świąt zostało już praktycznie kilka dni,
nie sprząta się przecież na ostatni gwizdek.