Zostaliśmy kilka dni u Pani Urszuli,
aby pomóc posprzątać po imprezie. Dzieci wszędzie znalazły miejsce, aby
pozostawić ślad swojej obecności. Z Elą zabraliśmy się za generalne sprzątanie:
wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów, odkurzanie podłóg, mycie
podłóg, mycie szafek, mebli z zewnątrz, umycie zewnętrznej powierzchni
lodówki/kuchenki mikrofalowej/piekarnika, umycie i wypolerowanie
armatury/zlewozmywaka, wycieranie i mycie listew przypodłogowych. Przy
sprzątaniu wyszło, co dzieci zbroiły, na listwach każdy podpisał się w kilku
miejscach najbardziej ukrytych, przy sprzątaniu łazienek, można było pęknąć ze
śmiechu: dzieci pisakami namalowały na płytkach laurki dla babci z pięknymi życzeniami,
na lustrze artystyczne 100 lat babciu i dołączone serduszka z inicjałami.
Zabraliśmy się za: Mycie luster i powierzchni szklanych, mycie i polerowanie
armatury, mycie i dezynfekcja toalety/ bidetu /, mycie umywalek/wanny/kabiny
prysznicowej, wstawiliśmy ręczniki do prania, następnie zrobiliśmy pranie
pościeli, mycie pralki z zewnątrz, tak zleciał kolejny dzień na sprzątaniu.
Wieczorem, ponownie siedzieliśmy i opowiadaliśmy różne śmieszne historie z
udziałem dzieci oraz oglądaliśmy zdjęcia. Następnego dnia dokończyliśmy
porządki, zabraliśmy się za: mycie drzwi wewnętrznych, mycie wszystkich luster,
odkurzanie i mycie schodów, wytarcie kurzu i umycie poręczy schodów, wytarcie
kurzy z mebli, wytarcie kurzy z obrazów/ lamp/ bibelotów/książek itp., czyszczenie
zewnętrzne lamp/elementów oświetlenia, umycie blatów/stołów/lad kuchennych, umycie
frontów szafek, opróżniłem kosz na śmieci. Myślę, że wszystko wysprzątaliśmy,
spędziliśmy kolejny miły wieczór, w środę po śniadaniu wróciliśmy do domu. Pani
Ula dziękowała za pomoc i serdecznie zapraszała na weekend, święta oraz kolejne
imprezy urodzinowe…