Sprzątając łazienkę, zdecydowałem się również na czyn dość niecodzienny, gdyż praktycznie nie robię tego w ogóle, a mianowicie postanowiłem wyczyścić moją słuchawkę prysznicową, niby nic specjalnego i trudnego, ale czy każdy to robi? Wiadomo że kamień się osadza na słuchawce i jest to zjawiskiem naturalnym, ale również w naturalny sposób możemy go wyczyścić i usunąć.
Pognałem do kuchni po parę rzeczy, wziąłem butelkę niezawodnego srodka, czyli mówiąc wprost octu, następnie z szafki wyciągnąłem torebkę śniadaniową, i powiem wam, że na początku czyszczenie nie udało się, bo torebka była dość słaba i nie wytrzymała naporu wody, więc najlepiej się wyposażyć w dość mocne, oczywiście trzeba będzie zawiązać czymś tą torebkę, mi do tego posłużyła gumka recepturka, i tu również muszę powiedzieć, że pierwsze próby czyszczenia słuchawki były dość "mokre", gdyż gumki pękały, co powodowało że worek z octem spadł i zamiast wyczyszczonej słuchawki, musiałem czyścić podłogę, więc i ten przedmiot trzeba mieć mocny.
Z całym tym arsenałem, przywędrowałem do łazienki i zacząłem przygotowywać wszystko po kolei, do torebki śniadaniowej wlałem octu tyle, a żeby móc zanurzyć całą słuchawkę, po czym worek zawiązuje i zostawiam to, tak na całą noc. Następnego dnia, odwiązuje ostrożnie torebkę i wyjmuje słuchawkę, kamienia i żadnego osadu już nie ma, jeżeli w zakamarkach, szczelinach coś zostanie, to usuwamy to szczoteczką.
Prawda że proste?