Coraz bliżej 70-tka Pani Urszuli. Zaproponowaliśmy pomoc, co Pani Ula przyjęła
z wielką ulgą. Jedziemy w środę do Pani Uli, reszta rodziny przyjeżdża w piątek
wieczorem. Mamy do ogarnięcia sześć pokoi, dwóch łazienek oraz dwóch toalet,
długich schodów oraz korytarzy… Pani Ula wita nas serdecznie każe umyć ręce i
woła na obiad. Po jedzeniu i odpoczynku zabieramy się do sprzątania. Wstawiamy
brudne naczynia do zmywarki. Mama Eli ma dla nas harmonogram porządków, co
należałoby zrobić. Dzisiaj zajmiecie się łazienką i toaletą na dole oraz
wysprzątacie salon i pokój do tego schody a wieczorkiem posiedzimy sobie przy
kominku. Jutro zostanie wam góra-, czyli 5 pokoi i łazienka oraz toaleta.
Pokazuje nam płyny, ściereczki, mopy, wiadra itp. Tym płynem mamy umyć armaturę
w łazience, następny płyn do mycia umywalek/wanny/kabiny prysznicowej, wskazuje
następną butelkę tym służy do mycia i dezynfekcji toalety. Pokaz środków
czyszczących zajął 15 minut. Przebraliśmy się i do roboty, odkurzam i myję
schody a Ela zajęła się łazienką, wytarłem i umyłem poręcze schodów. Zabieram
się za salon:
odkurzam podłogę, dywan, wytarłem kurze z mebli, zabrałem się za wycieranie
obrazów, lamp i książek wszystko starannie, aby nic nie stłuc, ani nie
przestawić. Przy okazji znalazłem wiele ciekawych książek, wiele rzeczy
dowiedziałem się o Pani Uli, jakie ma zainteresowania, i co lubi czytać, jakich
ma ulubionych autorów itp. Idę sprawdzić, co u Eli. Wytarłam kurze ze
wszystkich powierzchni, umyłam pralkę z zewnątrz, umyłam i wypolerowałam kabinę
prysznicową oraz armaturę, umyłam podłogę, umyłam lustra i wszystkie
powierzchnie szklane. Uzupełniam papier toaletowy i mydło w płynie, wymieniamy
ręczniki i łazienka czysta. Chwali się, że toaleta też umyta i zdezynfekowana. Razem
bierzemy się za pokój i szybko kończymy sprzątanie. Wieczorem Ela z mamą
wspominają rodzinne zjazdy, przysłuchuje się i staram się zapamiętać
wszystkich…