Dzisiaj na śniadanie, tuż przed pracą miałem ochotę na tosty, w moim dopiero co zakupionym tosterze, ale jak to zawsze bywa, po każdym śniadaniu trzeba po sobie posprzątać, nie tylko zmywając naczynia, ale i również wyczyścić sprzęt, używany do przygotowania śniadania, w tym wypadku toster i ekspres do kawy, ale narazie skupmy się na tosterze, niby to nic trudnego, wytrząsnąć okruchy ale czy tylko to?
Także nie traćmy dużo czasu, bo wyjście do pracy jest tuż, tuż... do wyczyszczenia tostera, przygotowałem sobie szklankę z wodą, ściereczkę oraz moją niezawodną szczoteczkę do zębów, którą zawsze mam przygotowaną do czyszczenia.
Odłączyłem swój toster od prądu, zresztą jak każdy sprzęt, który korzysta z prądu. Wytrząsłem wszystkie okruchy z mojego tostera, na ręcznik papierowy, a żeby łatwo i szybko buło mi je zgarnąć, zapomniałem wspomnieć ze z tostera, trzeba wyjąć specjalną tackę na okruchy, wcześniej przed wytrząśnięciem samego tostera, oczywiście tackę czyścimy i wytrząsamy na ręcznik papierowy. Szczoteczką do zębów, próbowałem wygrzebać wszelakie okruchy wciśnięte gdzieś w grzałki, później namoczyłem ja i starannie czyściłem wnętrze tostera z przepalonych "części" tostów, Po wyczyszczeniu, czy nawet wręcz wyszorowaniu go z okruchów, wytarłem całą obudowę mojego tostera ściereczką i odstawiłem na cały dzień i noc, a żeby dokładnie wysechł.
I ruszyłem do pracy...