Pewnego poranka zjedliśmy pyszne śniadanie pijąc poranną
kawę wpadłam na super pomysł.
Oznajmiłam domownikom, że będziemy robić generalne porządki.
Zaczęłam rozdzielać między nas wszystkich zadania .
Synom przypadły posprzątanie pokoi czyli:
Odkurzanie
podłóg, wytarcie kurzy z mebli, półek, grzejników, parapetów, umycie
powierzchni szklanych i okien.
Synowie
zabrali się więc do pracy, ja wzięłam w obroty kuchnie.
Przyniosłam
naczynia ze spożytego śniadania do kuchni i włożyłam je do zmywarki.
Po tej
czynności umyłam piekarnik i kuchnię mikrofalową, wytarłam blaty i szafki
kuchenne.
Na koniec
umyłam okno wytarłam parapet i powiesiłam firanki.
Mężowi
została do posprzątania łazienka więc zaczął od umycia i zdezynfekowania
toalety umył i wypolerował glazurę wymienił papier i ręczniki.
Na koniec
umył i wypolerował lustro, umywalkę i kabinę prysznicową.
Po tym
generalnym sprzątaniu usiedliśmy do obiadu, wtedy powiedziałam im że bardzo się
cieszę z ich pracy, a oni odparli idą święta co że nam dałaś tyle zajęć.
Odparłam iż
przed świętami będzie powtórka, ale będzie lżej ponieważ im częściej będziemy
sprzątać tym szybciej.