Przed Świętami Bożego Narodzenia postanowiliśmy sobie zrobić
prezent na gwiazdkę do naszego mieszkania: zmieniamy wystrój pokoju gościnnego:
kupiliśmy nowy wypoczynek z dwoma fotelami oraz ławą. Z tym przedsięwzięciem
było związane dużo pracy: najwięcej zamieszania było przy wyborze wypoczynku –
po zakupie poszło z górki, kumpel pomógł mi przy przemeblowaniu, wynieśliśmy wersalkę
do piwnicy, zmieniliśmy ustawienie mebli, przy okazji wysprzątaliśmy generalnie
pokój: odkurzyłem podłogi we wszystkich zakamarkach, zazwyczaj staram się
pamiętać, aby co 3-4 miesiące poodsuwać meble, wersalkę i wszystko wysprzątać.
Przy okazji sprzątania znalazłem 50zł, mam szczęście, będzie na pizzę oraz
browarka. Zabrałem się za mycie podłogi, odkurzyłem wszystkie kaloryfery, starłem
kurz z parapetów, wytarłem i umyłem listwy przypodłogowe, wytarłem kurze z
mebli, książek, umyłem oraz wypolerowałem elementy oświetlenia/lampy.
Ułożyliśmy z Wieśkiem meble i telewizor, gdy przyjechało auto dostawcze
wyszliśmy przed blok i zabraliśmy się z Wieśkiem za robotę, wnieśliśmy
wszystkie rzeczy do mniejszego pokoju oraz przedpokoju. Następnie z Elą
wybraliśmy ustawienie i zabraliśmy się za wystrój pokoju gościnnego po kilku
poprawkach, muszę się pochwalić pokój wyglądał o wiele lepiej. Ela żartowała żebyśmy się z Wieśkiem
przekwalifikowali. Ponownie odkurzyłem podłogę, tym razem w całym mieszkaniu, mopem
umyłem podłogi i nowy salon wygląda świetnie. Resztę porządków
przedświątecznych mamy zaplanowane: w piątek mycie okien oraz pranie firan i
zasłon, w sobotę sprzątanie łazienki, kuchni oraz małego pokoju, w poniedziałek
przystrajanie mieszkania świątecznymi elementami: lampki, łańcuchy, bombki itp.
a we wtorek ubranie choinki. Mamy już ustalony podział obowiązków:, gdy ja będę
robił porządki, Ela zabierze się za wypieki oraz dania świąteczne.