Jakiś czas
temu pomagałem koleżance z miasta ogarnąć
łazienkę, którą dopiero co świeżo odremontowano. Swoją drogą mojej łazience też przydało by się odświeżenie,
ale to jeszcze nie w tym roku.
Łazienka po
remoncie to ładny widok, ale też masa roboty zanim uzyska się odpowiedni efekt. Toteż, gdy już robotnicy
zwinęli się po zakończonej pracy przyszedł czas na uprzątnięcie bałaganu.
Na szczęście
pracownicy poustawiali i pozawieszali
wszystko na swoim miejscu więc najcięższa robota nam odpadła. Koleżanka miała
tu wiele szczęścia bo trafiła na solidnego wykonawcę i już wiem do kogo się
zwrócę w razie remontu.
Tak więc
zaczęliśmy. Podczas, gdy koleżanka myła
kafelki ja zająłem się myciem umywalki, myciem i dezynfekcją toalety oraz wyczyściłem i wypolerowałem armaturę.
Potem ,
gdy moja znajoma myła lustro i wszystkie
szklane powierzchnie w lazience ja
umyłem meble i kabinę prysznicową na koniec myjąc pralkę z zewnątrz.
Uwijaliśmy się
tak z dobrą godzinkę, no może dwie dokańczając co tam jeszcze to co do sprzątnięcia
i poustawiania zostało. Na koniec zmyłem
podłogę podczas, gdy w kuchni koleżanka
już robiła dla nas kawę. To było
naprawdę szybkie sprzątanie łazienki, no
ale podstawa to zgrany zespół.