Czynność sprzątania nie jest moim i pewnie nie tlyko moim ulubionym zajęciem, a najlepiej to żeby tego brudu, kurzu, bałaganu, w ogóle nie było. Niestety tak nie jest, choćbym chciał i czy mi się to podoba, czy nie, muszę czasem wziąć się za sprzątanie. Ważne jest to, a żeby to robić porządnie i estetycznie, a żeby nasze porządki były w jakimś tam większym lub mniejszym stopniu zauważalne, a my nie wiadomo ile czasu stracimy z naszego cennego życia. Jak do tego podejść? Najlepiej ustalić sobie jakiś program, działać według jakiś reguł czy zasad, schematu. Ja osobiście działam według ustalonych przeze mnie osobiście reguł/schematu, czyli...
Na samym początku zaczynam sprzątanie od najbardziej brudnego pomieszczenia w swoim mieszkaniu. W moim przypadku, jak i pewnie w większości jest to kuchnia, gdzie znajdziemy jakieś okruchy, plamy, ogólnie brud, oczywiście nie każdy gotuje, więc to pomieszczenie jest pewnie czystsze niż inne. Oczywiście po wysprzątaniu kuchni, wyczyszczeniu jej ze wszelakiego brudu, powycieraniu z kurzu, idziemy do kolejnych pomieszczen, najlepiej to sprzątać według tego, że od najbardziej uczęszczanego do najmniej i sprzątać dokładnie, a żeby o niczym nie zapomnieć, a żeby nie wchodzić podczas sprzątania do niego ponownie, i nie dodawać sobie więcej pracy.
Oczywiście zaczynając od najbardziej brudnych i uczęszczanych pomieszczeń, musimy się skupić na miejscach najbardziej dotkniętych, uciążliwych, trudno dostępnych, tam gdzie środki do czyszczenia pójdą w użycie i zaczną działać, np. kuchenka gazowa, kuchenka mikrofalowa gdzie tego brudu gromadzi się najwięcej.
Nie muszę tłumaczyć, że sprzątanie danego pomieszczenia, powinno również mieć jakiś schemat, np. zaczynając od górnych partii mebli, a kończąc na dolnych, wliczając to odkurzanie czy mycie podłogi, no i pasowałoby również poukładać w tych szafkach, a dlaczego nie odwrotnie? Bo odkurzając czy myjąc podłogę, a później wycierając kurze, wynik będzie taki, że odkurzać i myć będziemy musieli jeszcze raz, bo większość kurzu znajdzie się na podłodze.
Z półkami postępuje/my na zasadzie, że wyjmujemy wszystko ze środka, wycieramy półeczki i myjemy drzwiczki, a później wszystko układamy według własnego uznania i porządku.Oczywiście, jeżeli w danych szafkach, czy za szkłem posiadamy jakieś przedmioty, np. kieliszki, szklanki, porcelane, to oczywistym jest, że najlepiej to wszystko wyjąć, wytrzeć półki z nagromadzonego kurzu, umyć szkła, szyby i poukładać to według własnego uznania.
Ja wiem, że to tlyko suche reguły, ale każdy z was powinien ustalić sobie własne, według których sprzątanie nie będzie trwało wieczność, a wręcz dość szybko, a skoro szybko to będziemy mieli więcej czasu na swoje przyjemności.