Mimo jesiennej słoty wybrałem się ostatnio z wizytą do
ciotki z sąsiedniego miasta. Jazda
autobusem trwała niecałą godzinę więc wziąłem ze sobą tablet by umilić sobie czas jedną z moich ulubionych gier. Autobus dość szybko się zapełniał i na siedzenia za mną usiadły dwie panie, które zaczęły sobie opowiadać o pracy,
a ze obie były sprzątaczkami nasłuchałem się mimochodem na temat odkurzania podłogi, mycia mebli z zewnątrz,
wycierania kurzy z mebli i podobnych czynności.. A, że panie rozmawiały dość
głośno to musiałem wyj ć słuchawki i podpiąć je do tableta by móc słuchać co
tam się w wirtualnym świecie dzieje. Akurat o zmywaniu podłogi czy wycieraniu
kurzy nie miałem ochoty słuchać, bo sam dzień
wcześniej sprzątnąłem mieszkanie. Przystanek docelowy zbliżał się szybko,
szybciej jednak skończyło się zasilanie tableta, którego schowałem i nim
wysiadłem posłuchałem sobie jeszcze kilimu
zdań na temat odkurzania i zmywania podłogi oraz wycierania kurzy i mycia mebli z zewnątrz.
Praca konserwatora powierzchni płaskich do
mało męczących zdecydowanie nie należy. Wysiadłszy z autobusu przekonałem
się, że znów zaczęło padać, tak więc rozłożyłem parasol i ruszyłem w stronę
domu cioci z nadzieją na ciepłą herbatkę z miodem.