piątek, 14 listopada 2014

Jak ty sobie poradzisz???

Powiedz mi jak sobie poradzisz z utrzymaniem porządku w domu, przecież słabo widzisz? Takie pytanie niegdyś usłyszałam jeszcze przed ślubem od mojej teściowej. Kobieta widząc moje zmieszanie, zakłopotanie, choć trudno to tak do końca nazwać próbowała wybrnąć z sytuacji i zaczęła wyjaśniać, że o zwykłe ścieranie kurzy, czy mycie naczyń jej nie chodziło tylko np o mycie okien. Tam łatwo o pozostawienie smug, mówiła.
Słysząc to wiedziałam, że muszę ją wyprowadzić z błędu. Przecież jak ktoś słabo widzi, to nie znaczy, że do niczego się już nie nadaje. Może pewne czynności wykonywać wolniej jak na przykład odkurzanie podłóg, dywanów czy mycie okien, ale jest w stanie to zrobić.
Może nie robię pewnych rzeczy o każdej porze, bo do niektórych czynności jak zamiatanie czy odkurzanie podłóg, albo ścieranie kurzy z mebli potrzebuje światła dziennego, a najlepiej słonecznego dnia. Choć i przy pochmurnej pogodzie takiej jak dziś też daję radę.
Najlepszym przykładem, że nie tylko osoba słabo widząca jest w stanie sobie poradzić ze wszystkimi lub z większością prac domowych jest mój niewidomy wujek.
Kiedyś jego żona powiedziała, że on lepiej myje naczynia od niej. Nie ma też z kłopotów z opróżnieniem kosza na śmieci, czy umyciu umywalki po goleniu.
Teraz, gdy do nas czasem przyjeżdża widzi, że umiem sobie poradzić ze wszystkim i, że niepotrzebnie miała obawy.
Choć przyznam przekonać ja do tego nie było łatwo. O teście jaki mi kiedyś zrobiła napiszę innym razem.