środa, 5 listopada 2014

Coś wychodzi z lodówki!

Tym razem miałam napisać o sprzątaniu lodówki, więc to czynię. A zacznę od pewnej historii, która wydarzyła się naprawdę a z tym tematem ma co nieco wspólnego.
Jak każdy z nas wie w lodówka generalnie służy do przechowywania żywności, która wymaga niskich temperatur przechowywania. Owszem czasami trzymamy w niej lekarstwa, które tego wymagają. Z reguły przeznaczamy na nie oddzielne miejsce w lodówce tak by były w jednym miejscu.
Już przechodzę do sedna sprawy.
Mój wujek jest zapalonym wędkarzem. Każdą wolną chwilę przeznacza na łowienie ryb. Nic w tym złego rybka dobra rzecz. No, ale rybkę trzeba na coś złowić. Więc jak już ten mój wujek zaopatrzył się w przynętę dla rybek to schował ją w lodówce w źle zamkniętym pojemniku.
Nie trudno sobie wyobrazić co przeżyła moja biedna ciocia, gdy otworzyła lodówkę, patrzy, a tu pełno w niej pełzających robaków! Były wszędzie!
Nie pozostało jej nic innego jak opróżnienie lodówki ze wszystkiego i wyrzucenie do kosza.
Trzeba było umyć lodówkę gruntownie wewnątrz i z zewnątrz tak by można było jej jeszcze używać bez obaw, że skądś jakiś robal wyjdzie.
Na koniec ciocia opróżniła kosz na śmieci wręczyła je wujkowi by je wyniósł, ale najpierw kazała mu się przyjrzeć ile jedzenia się zmarnowało przez jego niedopatrzenie.
Teraz wujek już nie trzyma robaków w lodówce, bo ma nauczkę.

Jeśli jesteś zapalonym wędkarzem tak jak mój wujek i trzymasz przynętę w lodówce, to strzeż się, bo nie wiesz co cię czeka jak pewnego razu ją otworzysz.
Pozdrawiam